wtorek, 2 sierpnia 2016

Wakacje - Całkiem duże miasto

 Pierwsze zetknięcie z Kanadą - przylot (i odlot też) - Toronto. Byłam zbyt krótko, by wyrobić sobie zdanie i jakiś stosunek emocjonalny, ale trochę "migawek" zostało. Zdecydowanie wart zachodu zachód z wieży widokowej.


Jedno z pierwszych wrażeń - takie niebo w tle


Polskie akcenty



Kawałek centrum









U stóp wieży



Informacje



I już z góry





Albo "za kratkami", albo przez szybę, niekoniecznie czystą...




Coraz bardziej zachód



Szklana podłoga i to co na dole







Coraz ciemniej









Noc z  księżycem


Znowu na dole 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz