Pamiętam z dzieciństwa to radosne podniecenie przedmikołajowe - trudne zasypianie, sprawdzanie co jakiś czas czy już był i znów trudne zasypianie, bo jak jeszcze nie - to czy przyjdzie, a jak już - to jak tu wytrzymać do rana?
A potem widziałam to samo u Dzieci... To budzenie o 4.30 żeby się nacieszyć i nabawić jeszcze przed szkoła czy przedszkolem...
Dzięki Mikołaju!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz