poniedziałek, 26 października 2015

Wróciłam do moich zachodów

Wróciłam po bardzo krótkim, kilkudniowym wyjeździe do Polski, który zupełnie wytrącił mnie z równowagi. Zmienność zachodów i wschodów słońca wydaje mi się teraz najbardziej trwałym, pewnym i niezmiennym elementem mojego życia. 
Chociaż to nieprawda, bo to tylko ziemia się kręci.
Niech się kręci. Może jeszcze jakiś czas ze mną.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz