niedziela, 4 stycznia 2015
piątek, 2 stycznia 2015
Poświątecznie pesymistyczno-optymistycznie
... i znów po... W tym roku jeszcze można trochę poprzeciągać ten czas, nawet i do najbliższej niedzieli, ale jednak czuje się, że to już "koniec". Świąteczny nastrój odwiesimy do szafy, pochowamy stroiki, pogasimy światełka, a wraz z nimi zgaśnie być może spora część zachwytów, życzliwości, chęci obdarowywania się nawzajem, dobrych życzeń...
Tak łatwo ulec codzienności i włączyć szarość... A jakże fajnie byłoby umieć świętować każdy dzień, każdą chwilę, mówić "ludzkim głosem" nie tylko w wigilię, pamiętać o bliskich i dalszych, a jedyny pośpiech na jaki sobie pozwalać to tylko ten by "kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"...
I bawić się....
Z nosem do szyby przyklejonym
obserwowałam świat roztańczony
gdy chciałam odejść
niewidzialna siła
do wejścia
mnie zmusiła
słyszę głos
zachęty pełen
"Baw się
po to
tu jesteś!"
...choć czasem wcale na to nie wygląda...
I niech to będą po-noworoczne życzenia
Tak łatwo ulec codzienności i włączyć szarość... A jakże fajnie byłoby umieć świętować każdy dzień, każdą chwilę, mówić "ludzkim głosem" nie tylko w wigilię, pamiętać o bliskich i dalszych, a jedyny pośpiech na jaki sobie pozwalać to tylko ten by "kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"...
I bawić się....
| Ostatnie ciastko |
obserwowałam świat roztańczony
gdy chciałam odejść
niewidzialna siła
do wejścia
mnie zmusiła
słyszę głos
zachęty pełen
"Baw się
po to
tu jesteś!"
...choć czasem wcale na to nie wygląda...
I niech to będą po-noworoczne życzenia
środa, 31 grudnia 2014
Nowego
piątek, 26 grudnia 2014
Jeszcze raz
Jak piłka wpadłszy pędem w Szczepana mroźne okno
tańczę
wirując z fioletami tęczy
w rytm huku burzy
i muzyki anielskiej
igraniem z bólem
do łez rozśmieszona
I fajnie i nie fanie mieć urodziny w święta.
Z jednej strony można liczyć na wolny dzień i szczególną atmosferę, która może jednak wynikać z innego powodu. Z imieninami zrobiło mi się podobnie (14 lutego). Ale nie będę wydziwiać. Fajnie jest!
Moją osobistą refleksję dobrze uzupełnia tekst Andrzeja Poniedzielskiego:
"To już tyle, tyle lat
jak do życia się przymierzam,
Nie wiem nic, nie umiem żyć,
a zamierzam, a zamierzam..."
Kreślę znów południk Greenwich
i od nowa włączam czas
I jak dziecko na huśtawce
wołam - Panie jeszcze raz.."
To też moje osobiste życzenie, bo czego sobie jeszcze można życzyć, gdy się uświadomi sobie, ze wszystko się już ma?
Całość w wykonaniu autora> https://www.youtube.com/watch?v=jZZ_fV_UPfE
środa, 24 grudnia 2014
Gwiazdkowe życzenia
Gwiazdkowe życzenia
Rozsypać pod choinką
sznury łez korali
niechaj dźwięczą i niech grają…
Pragnienia jak płatki śniegu
rozsypać u stóp,
by ich czas nie zmienił
w twardej soli słup…
Słowa w barwne bukiety
układać, jak kwiaty…
W ciszę, by nie stała się martwa,
wlać zapach konwalii…
Zdarzenia w przyprawy
zamieniać do chleba,
niech nie zostawiają goryczy gdzieś w nas…
Byśmy mogli jasno patrzeć sobie w oczy,
Umieli do siebie i z siebie się śmiać…
wtorek, 23 grudnia 2014
Ciasteczka i prezenty
W niedzielę wreszcie zapachniało świętami, bo zabraliśmy się za ciasteczka. No i tradycyjnie piernik wg przepisu Joli - wielki, z bakaliami, smakujący najlepiej po świętach (albo i po Nowym Roku).
W tym roku nie spodziewałam się wielu prezentów i nawet na to konto zrobiłam sobie sama prezent, a tu okazało się zupełnie inaczej - już dawno nie dostałam aż tak wielu! Ledwo mieszczą się pod małą choinką. Co tu dużo mówić...
Typowy tutejszy prezent "coś tam" (w tym jakieś słodycze) przyklejonego na tekturce oklejonej ozdobnym papierem
A ja w tym roku postawiłam na świeczki
środa, 17 grudnia 2014
Grudniowa tęcza i inne zjawiska
Niedzielny słoneczny dzień był wyjątkowy, jakby na przywitanie. Znowu leje, lub pada i prognozy nie są optymistyczne. W krótkich chwilach przejaśnień zdarzają się jednak niezwykłości, jak choćby wczorajsza tęcza i rozpogodzony zachód.
"ALDI" jednak zaskakuje otwarciem przed świętami - ależ się uwinęli! Stary został zburzony na początku września.
Ostatnie prace w deszczu
Wieczorem przed otwarciem
niedziela, 14 grudnia 2014
Wróciłam
Fajnie po długiej podróży, po miejskim zgiełku i telefonicznym zamieszaniu zanurzyć się w spokój i niedzielną ciszę "mojego" miasteczka, wśród "własnych" rzeczy i ze "swoimi" kotami. Wskoczyć znowu na siodełko, cieszyć się wreszcie jasnym dniem, nawet zmarznąć w ręce...
Ale i tęskno...
Za bliskimi kontaktami z ludźmi...
za wszystkim czego mi tu brakuje...
Ale i tęskno...
Za bliskimi kontaktami z ludźmi...
za wszystkim czego mi tu brakuje...
Przedświąteczny Rzeszów
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































