poniedziałek, 6 października 2014

Poniedziałkowa wycieczka

Logo całkiem sympatyczne





Poniedziałek - tym razem nietypowy - bo dzień wolny po pracowitym weekendzie, w dodatku niespodziewanie słoneczny (po wczorajszym zachmurzeniu i takich prognozach) stał się dobrą okazją na dłuższą wycieczkę rowerową. Tym razem kierunek Herzlake, sąsiednie miasteczko-gmina, ok 11 km. Byłam już tam na początku września i nawet o tym nie wspomniałam na blogu, bo jakoś nie zachwyciło mnie. Poza tym rozpadało się więc wracałam szybko. Postanowiłam mu jednak dać kolejną szansę i... nadal tak sobie. Starałam się znaleźć coś interesującego, ładnego lecz po  Haselünne, które jest dla mnie całe piękne to trudne... A może po prostu "take jest Herzlake"?


Tak mi wyszło to staranie:

2 pierwsze zdjęcia (i kilka niżej - tych zieleńszych - z września)

Starałam się tym razem znaleźć lepsze miejsce do sfotografowania kościoła (podobno stary) i prawie mi się udało :-) 
Kłopot w tym, że w pobliżu się coś buduje







Sporo tu niebieskich akcentów - latarnie, skrzynka...



 Centrum, koło ratusza


 Może ten skwerek z domkiem i kapliczką jest się ciekawszy?

 

Janowi Nepomucenowi przyszło stać przed knajpą z ogródkiem piwnym, aż brodę skubie zasępiony...


Herzlake leży też nad rzeką Hase
I tak to za drugim podejściem. Może za kolejnymi wyjdzie jeszcze lepiej, bo sama droga jest tak ładna, że warto jeździć.




piątek, 3 października 2014

W detalach

Jesień u nas zaczyna nabierać kolorów ale na razie jest głównie w detalach, które w słoneczny dzień są szczególnie przyjemne.








Jednak  ciągle może się wydawać, że to jeszcze lato



Tak jak pewnie wydaje się niektórym roślinom, które chcą się załapać na kwitnienie



środa, 1 października 2014

Październik... i też pięknie

Lubię takie mgliste dalsze plany





Wybrałam się dziś w rejon wieży widokowej i miałam tym razem ochotę przebyć trasę w odwrotnym kierunku. Niestety nie udało się - znów trafiłam tak samo. Ale było inaczej.

 Widok z wieży...




...i na wieżę



Zaciekawił mnie szum, którego powodów nie było widać nawet z wieży. A oto "sprawca"



Wodne wariacje 












Znaki jesieni


 :-)





Owce się pasą. Było ich - jak okiem sięgnąć




Dziś były (kiepsko się znam - poprzednio nazwałam je "sarnami", a może to jednak jelenie? Jak "Rogaś z doliny roztoki"?) bardziej przychylne pozowaniu.




Ale krótko. Ostatnie spojrzenie i pokazały gdzie mają mnie z tym aparatem